Kolejny sparing z Piastem

 

Po raz kolejny w tym sezonie, zawodniczki Jerzego Taczały rozegrały z Piastem Szczecin spotkanie kontrolne. Górą były szczecinianki, jednak gospodynie pokazały, że potrafią walczyć jak równy z równym.

Czwartkowe spotkanie, bez znaczenia na wynik, trwało trzy sety. 

Kilka tygodni temu, po kontuzji, do gry powróciła Marcelina Wiązowska, a dziś szansę pokazania się miała Martyna Patyk, która po bardzo długiej przerwie rozpoczęła treningi z drużyną.

- Martyna trenuje z nami od dwóch tygodni. Dzisiaj miała pierwszy meczowy sprawdzian. Takie spotkania są doskonałą okazją powrotu do formy – powiedział Jerzy Taczała. 

Pierwszy set spotkania z Piastem Szczecin rozpoczął się od prowadzenia przyjezdnych. Od stanu 3:3 zaczęły grać policzanki, a z silnymi zagrywkami Emilii Oktaby spore problemy miały zawodniczki Rafała Prusa. Rozpędzona SMS najpierw prowadziła 6:3, a później 10:7. Większe doświadczenie w szczecińskiej drużynie ujawniło się od stanu 11:10. Piast zdobył serią sześć punktów i prowadził 17:11, by pierwszą partię wygrać do 20.

Drugi set był bardzo wyrównany. Trzeci punkt dla SMSu zdobyła Marcelina Wiązowska. Również ta sama zawodniczka doprowadziła do wyrównania 5:5. Od tego momentu SMSki rozpoczęły szybsze zdobywanie punktów od przeciwniczek. Do stanu 9:7 doprowadziła Martyna Patyk, a dziesiąty punkt zdobyła Emilia Oktaba. Po skutecznym bloku Eweliny Karsztun i Emilii Oktaby zrobiło się 15:13 i… od tego momentu grę rozpoczął Piast. Serią zdobył cztery punkty, a o czas poprosił trener policzanek Jerzy Taczały. Ostre słowa pomogły, bo nie dość, że SMSki odrobiły straty, to jeszcze zaczęły wychodzić na prowadzenie. Prowadziły 20:18 i 23:20. Przewagi nie zmarnowały i wygrały drugą odsłonę do 21.

W trzecim secie pierwsze pięć punktów zdobyły szczecinianki. Później zrobiło się 9:1 dla Piasta. Gospodynie wprawdzie zaczęły odrabiać straty (8:12), ale przewaga Piasta była zbyt duża by doprowadzić choćby do wyrównania. Zawodniczki Rafała Prusa konsekwentnie realizowały swój plan i trzecią partię wygrały 25:15.

- Jest taka zasada, że jak chcesz kogoś zbić, to tylko najsilniejszym składem. I właśnie Piast zagrał dzisiaj swoim najsilniejszym składem. W drugim secie trener Prus zrobił dwie, trzy zmiany i został skarcony, a my pokazaliśmy, że jesteśmy lepsi od niektórych zawodniczek Piasta. Na początku trzeciego seta, Piast odskoczył nam na kilka punktów i ciężko nam było go dogonić. Trzeba przyznać, że dziewczyny z Piasta wyszły na luzie i zagrały swobodnie. Dla nas taki sparing był bardzo przydatny – powiedział Jerzy Taczała trener SMSu Police.

SMS Police – Piast Szczecin 1:2 (20:25, 25:21, 15:25)

SMS Police: Bladoszewska, Patyk, Ziółkowska, Karsztun, Wiązowska, Oktaba, Elko (l) oraz Meresińska, Pyzdrowska i Wojtanek. 

 

Fot. Konrad Nowak

Jedyna taka

 

 

Siatkarski Ośrodek Szkolny

Współpraca

Partnerzy

 

Patronat

Ta strona używa Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie .